Wiele zależy od konkretnej sytuacji, wierzytelności i dłużnika. Nie ma jedynej słusznej metody windykacji, a te które są, zwykle ze sobą nie konkurują, a raczej się uzupełniają. To jak ze środkami transportu, jak chcesz szybko znaleźć się na drugim końcu Europy, to wybierasz samolot, ale jeśli chcesz pojechać 100 kilometrów do klienta, to wsiadasz w samochód, a jeżeli po bułki na śniadanie, to idziesz piechotą bądź korzystasz z roweru.
Oczywiście pozostaje także kwestia pewnej gradacji metod i kolejności ich zastosowania, a także możliwości powrotu lub zmiany w trakcie procesu odzyskiwania należności. Modelowo przebiega to w następującej kolejności:
- Polubowna metoda windykacji.
- Windykacja sądowa.
- Egzekucja komornicza.
Polubowna metoda windykacji
Windykacja polubowna zwykle następuje na początku procesu odzyskiwania należności i zaczyna się od wezwania do zapłaty. Dlaczego najpierw należy wysłać wezwanie do zapłaty? Bo w nim zawierają się wszystkie niezbędne na dalszym procesie informacje.
Jak napisać przedsądowe wezwanie do zapłaty?
W wezwaniu do zapłaty winny znaleźć się takie informacje, jak:
- Kto jest obecnym wierzycielem (jeśli była cesja wierzytelności, to należy ją załączyć, tak by dłużnik miał informacje o zmianie po stronie wierzyciela).
- Co jest podstawą zadłużenia – zwykle to faktura – czyli należy wskazać jej numer, datę wystawienia i termin płatności; dzięki temu dłużnik łatwo sprawdzi sobie, że rzeczywiście zalega z daną fakturą i od kiedy.
- Numer rachunku bankowego do zapłaty jest bardzo ważny – zwłaszcza jeśli nastąpiła cesja wierzytelności (zmiana wierzyciela), bo wtedy numer rachunku bankowego na fakturze staje się już nieaktualny.
- Firma windykacyjna skupująca długi wskazuje swój numer rachunku bankowego oraz określa nowy termin płatności, po którym może skierować sprawę do sądu, w razie braku terminowej zapłaty.
- Informacja o możliwej sankcji w postaci skierowania sprawy do sądu – na pewno nie zaszkodzi, a uzmysławia dłużnikowi, że „przelewki się skończyły” i pora by zaczął podchodzić poważnie do sowich zobowiązań.
- Firma windykacyjna może – jeśli posiada takie możliwości – wskazać, że w razie braku płatności dopisze dług do Biura Informacji Gospodarczej, a taka sankcja dodatkowo zmotywuje dłużnika do płatności.
- Dodatkowym elementem może być informacja o wystawieniu długu na giełdzie długów, co dla dłużnika także może stanowić motywację do szybkiej spłaty zadłużenia.
- Ważnym elementem wezwania do zapłaty jest podanie numeru / sygnatury sprawy oraz danych kontaktowych do firmy windykacyjnej, tak by dłużnik mógł szybko skontaktować się z nią i ustalił warunki spłaty długu.
Kto z kim pierwszy się kontaktuje – windykator czy dłużnik?
Kolejnym krokiem w trakcie windykacji polubownej jest kontakt dedykowanego specjalisty ds. windykacji (windykatora, negocjatora) z dłużnikiem. Czy pierwszy kontakt nastąpi ze strony dłużnika, czy ze strony windykatora, to zależy od tego, na ile dłużnik chce wyjaśnić problem i porozumieć się co do warunków spłaty długu.
Często dłużnik unika kontaktu z windykatorem, stąd w około 80% przypadków, to windykator kontaktuje się jako pierwszy z dłużnikiem, a nie odwrotnie. Z naszych doświadczeń wynika, że z reguły jako pierwsi kontaktują się z nami dłużnicy o wyższej przeciętnej świadomości prawnej. Chcą oni uniknąć konsekwencji prawnych i ekonomicznych niepłacenia długu, a te konsekwencje mogą być już na wstępnym etapie dość bolesne.
Jakie konsekwencje czekają dłużnika za niespłacenie długu na etapie polubownym?
1. Upublicznienie długu
Umieszczenie dłużnika na giełdzie długów, co oprócz możliwości kolejnego obrotu wierzytelnością generuje także informacje w Internecie na temat zadłużenia i może mieć wpływ na postrzeganie dłużnika jako niesolidnego kontrahenta.
2. Umieszczenie długu w rejestrze BIG (Biuro Informacji Gospodarczej)
Zamieszczenie informacji na temat zadłużenia w Biurze Informacji Gospodarczej. Taki wpis do rejestru BIG negatywnie wpływa na ocenę biznesową dłużnika, zwłaszcza przez instytucje finansowe, takie jak banki, czy firmy leasingowe. W skrajnym przypadku może to doprowadzić do odmowy uzyskania przez dłużnika kredytu, finansowania oczekiwanej przeze niego maszyny budowlanej, czy firmowego środka transportu itp.
Przykład z naszej praktyki: Jak wpis do BIG zablokował zakup maszyny budowlanej?
Cztery miesiące temu mieliśmy przypadek dłużnika Piotra K.1 z Lublina, który na początku odmawiał w ogóle rozmów na temat polubownej spłaty zadłużenia. Unikał odbierania telefonu i nie odpowiadał na maile.
Jednak po wpisaniu do BIG-u, gdy chciał uzyskać finansowanie zakupu nowej maszyny do wylewania betonu, a dokonany przez nas wpis jego długu mu to uniemożliwił, nagle zaczął rozmawiać z naszym windykatorem na temat polubownej spłaty zadłużenia. Finalnie zawarł z nami porozumienie ratalne i całość długu została uregulowana w przeciągu niespełna kwartału.
3. Odsetki od długu
Konsekwencją braku polubownej spłaty zadłużenia jest też naliczenie odsetek za opóźnienie w zapłacie. W transakcjach między firmami naliczane są tzw. odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych. Ich stopa jest wyższa niż tradycyjnych odsetek i stanowią dodatkową dolegliwość dla dłużników unikających lub spóźniających się z płatnościami faktur.
4. Bezpośrednia rozmowa z windykatorem
Kontakt ze strony windykatora – mimo, że każdy naszych windyktorów działa zawsze w granicach prawa – również nie należy do przyjemności. Któż bowiem lubi być nagabywany o zapłatę zaległych płatności ?
5. Skierowanie sprawy do sądu
Ostateczną konsekwencją braku płatności faktur na etapie polubownym jest oczywiście skierowanie sprawy na etap sądowy, co przysparza opornemu dłużnikowi dodatkowych kłopotów.
Mimo tego bywa, że polubowna windykacja jest wznawiana także na późniejszych etapach ściągania należności, zarówno na sądowym, jak i komorniczym. Jeśli bowiem dłużnik chce wrócić do rozmów, których dotychczas unikał, to robimy wszystko by mu w tym pomóc i odzyskać dług.
Jak się okazuje czasem tylko dodatkowy argument w postaci nakazu zapłaty, czy wyroku z klauzulą wykonalności pomaga otrzeźwić umysł zatwardziałego dłużnika i zmotywować go do spłaty zadłużenia.
Sądowa metoda windykacji
Windykacja sądowa ma kilka swoich etapów.
Etap nakazowy
Pierwszy z nich to etap nakazowy, kiedy to kierujemy sprawę na tryb nakazowy. Mowa o dwóch możliwościach:
- Sąd elektroniczny (EPU – Elektroniczne Postępowanie Upominawcze).
- Sąd tradycyjny (klasyczny).
Reakcją dłużnika, który otrzymuje od sądu nakaz zapłaty, będący orzeczeniem mającym po uprawomocnieniu się moc wyroku sądowego, często jest zapłata długu, bądź kontakt w celu polubownego, czy raczej ugodowego załatwienia sprawy. Dłużnik, który otrzymał nakaz z sądu widzi bowiem, że działamy konsekwentnie, eskalując środki windykacyjne i korzystając z kolejnych narzędzi windykacji należności.
Jako że w praktyce wydanie nakazu zapłaty wiąże się z powstaniem po stronie dłużnika kolejnych dodatkowych należności w postaci kosztów procesu, pełni to również funkcję kolejnej sankcji wobec niego.
Etap sporny
Jeśli dłużnik wchodzi w spór sądowy, to sprawa trafia na etap sporny, który się wiąże z szerszym procesem sądowym, tj. z wykorzystaniem szerszej palety środków dowodowych pozwalających udowodnić dłużnikowi istnienie długu i konieczność jego zapłaty.
Zwykle etap ten kończy się wyrokiem, a czasem ugodą sądową, jeśli dłużnik zauważa, iż dalszy jego opór nie ma większego sensu. Czasami bowiem dłużnicy w praktyce starają się przeciągać proces sądowy by „grać na zwłokę”.
Jak to jednak z naszej ponad 20-letniej praktyki wynika, taka gra na czas niewiele mu daje poza wzrostem kosztów procesu i dalszym naliczaniem odsetek, a także stratą czasu na prowadzenie kosztownego procesu sądowego. Dłużnik bowiem, przegrywając sprawę ponosi oprócz kosztów własnego prawnika również koszty procesu prawników reprezentujących firmę windykacyjną, co częstokroć potrafi powiększyć zadłużenie o 20 lub nawet 30% początkowego zadłużenia.
Również w trakcie tego etapu dochodzi do swoistego nawrotu rozwiązań polubownych w postaci ugody sądowej. Taka ugoda posiada moc wyroku sądowego. W związku z tym należy dużo skuteczniejsze narzędzie w egzekwowaniu długu w przypadku, gdyby dłużnik się z niej nie wywiązał, niż porozumienie ratalne zawarte w trakcie windykacji polubownej.
Postępowanie zabezpieczające
Stosowanym incydentalnie i w szczególnych sytuacjach jest również postępowanie zabezpieczające w trakcie procesu sądowego. W uzasadnionych przypadkach możemy bowiem wystąpić o zabezpieczenie roszczeń klienta na majątku dłużnika. Robi się to wówczas, kiedy zachodzi obawa, że dłużnik pozbywa się majątku ze szkodą dla wierzyciela.
Rozwiązanie takie pozwala uniknąć sytuacji, gdy po procesie sądowym okazuje się, że dłużnik wyprowadził cały majątek, a wyrok zasadzający całość długu z kosztami i odsetkami, nie daje nam gwarancji wyegzekwowania zadłużenia od – w praktyce niewypłacalnego – dłużnika.
Tymczasem takie zabezpieczenie, jak np. sądowy zakaz zbywania nieruchomości, hipoteka przymusowa, czy zabezpieczenie na wierzytelnościach lub rachunku bankowym, pozwala spać spokojnie wierzycielowi w oczekiwaniu na prawomocny wyrok. Wie on bowiem, że prędzej, czy później ściągnie dług z majątku dłużnika, bo ten został zabezpieczony prawnie przed wyprzedaniem przez nieuczciwego kontrahenta.
Przykład z naszej praktyki: Środki oddane do depozytu przez komornika i przekazane po zakończeniu procesu
Po przeprowadzeniu wywiadu gospodarczego na zlecenie klienta ustaliliśmy, że spółka dłużnika przynosi straty, posiada liczne zadłużenia widniejące na giełdach długów oraz pozyskaliśmy raporty z Biura Informacji Gospodarczej o kolejnych niespłaconych fakturach. Dzięki temu zgromadziliśmy materiał dowodowy pozwalający naszym prawnikom na wystąpienie do sądu o zabezpieczenie rachunków bankowych dłużnika z obawy o jego niewypłacalność w przyszłości.
Generowane bowiem liczne straty i wzrost zadłużenie dłużnika pozwalał przypuszczać, że zanim w sprawie zapadnie wyrok – a dłużnik złożył sprzeciw i grając na czas powołał szereg dowodów w sprawie (świadkowie, biegły sądowy) po to, by przedłużyć postepowanie – u dłużnika nie będzie już majątku na zaspokojenie roszczeń naszego klienta. Sąd widząc słabą sytuację dłużnika przez pryzmat przedstawionych mu dowodów, udzielił nam zabezpieczenia na środkach zgromadzonych na kontach dłużnika.
Działający na nasze zlecenie komornik sądowy, na postawie decyzji sądu, zajął te środki finansowe i przekazał do depozytu. Po rocznym procesie i uzyskaniu wyroku pieniądze z depozytu zostały ściągnięte i przekazane naszemu klientowi. Niedługo potem dłużnik ogłosił upadłość.
Prawdopodobnie, gdyby nie udane zabezpieczenie pieniędzy na rachunku dłużnika, to po uzyskaniu wyroku w tej sprawie nie udałoby się ich odzyskać, bo w międzyczasie dłużnik wyprowadziłby je ze swej firmy. Inni wierzyciele zostali bowiem z przysłowiowym „kwitkiem” i muszą czekać na działania syndyka masy upadłości, a nasz klient w całości otrzymał swą należność.
Klauzula wykonalności tytułu egzekucyjnego
Windykację sądową kończy nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu (nakazowi, wyrokowi lub ugodzie sądowej), co pozwala uzyskać tytuł wykonawczy niezbędny na dalszym – komorniczym etapie windykacji długu, jeśli dłużnik nadal nie spłaca swego zadłużenia mimo zapadłego wyroku.
Windykacja komornicza
W razie braku efektu na etapie sądowym, wdrażana jest windykacja komornicza. Na tym etapie odzyskiwania długu kluczem do sukcesu jest należyta współpraca z kompetentnymi i zaangażowanymi komornikami.
Z naszych wieloletnich doświadczeń wynika, że wypracowanie sobie zespołu takich komorników wymaga wiele czasu, nawet lat doświadczeń i dogrywania współpracy. Jednak dzięki doborowi odpowiedniego komornika oraz koordynacji z nim działań, monitoringu jego pracy i wskazywania majątku dłużnika, wielokrotnie udawało nam się odzyskać pieniądze od dłużników, którzy dla innych wierzycieli byli już poza zasięgiem.
Często też komornicy wskazując nam wyprowadzone przez dłużnika składniki majątkowe umożliwiali nam podejmowanie dalszych kroków w celu wyegzekwowania należności od pozornie niewypłacalnego dłużnika.
Przykład z naszej praktyki:
Wojciech D.2 spod Wrocławia – dłużnik działający w branży meblarskiej i transportowej – uciekając przed licznymi egzekucjami, przeniósł większość swego majątku w postaci nieruchomości fabrycznych służących mu do działalności w zakresie produkcji mebli.
Fakt ten ustalił i opisał szczegółowo współpracujący z nami komornik, który przedstawił też wysokość zadłużenia tego dłużnika. To wszystko pozwoliło z kolei asekurować się nam w trybie postępowania zabezpieczającego na wyprowadzonym majątku. Uzasadniliśmy możliwość zajęcia majtku poprzez tzw. skargę pauliańską, czyli szczególne narzędzie prawne, służące do egzekwowania długów z wyprowadzonego przez dłużnika majątku.
W tym przypadku nawet nie pojawiła się potrzeba wszczynania egzekucji z wyprowadzonego majątku, bo dłużnik sam zorientował się, że zabezpieczenie na nieruchomościach uniemożliwi mu ich dalszą pozorną sprzedaż. W związku z czym polubownie spłacił w ratach cały dług, mimo że wcześniej przez ponad 3 lata unikał jego płacenia.
Jaka jest skuteczność windykacji polubownej, sądowej i komorniczej?
W takim razie który z omówionych rodzajów windykacji jest najbardziej skuteczny – polubowny, sądowy czy komorniczy?
Jeśli chodzi o czystą statystykę, to wygląda to następująco:
Tabela: Skuteczność różnych metod windykacji
| Rodzaj windykacji | Skuteczność |
| Etap polubowny | 29% |
| Etap sądowy | 17% |
| Etap komorniczy | 35% |
| Razem: | 81% |
Założenia:
- Firma dłużnika jest zarejestrowana na terenie Polski.
- Wartość faktur pomiędzy 5.000 zł a 100 000 zł.
- Faktury nie starsze niż 6 miesięcy po terminie płatności.
- Okres: lata 2020-2024.
- Ściągalność przy wykorzystaniu jedynie standardowych narzędzi windykacyjnych (tj. bez zabezpieczeń czy skarg pauliańskich).
Wykres: Skuteczność poszczególnych etapów windykacji [%]

Źródło: Opracowanie własne Solventoir sp. z o.o.
Z pewnością najbardziej nurtująca dla przedsiębiorcy kwestia to: „Jak szybko i możliwie najtańszym kosztem odzyskać moje pieniądze od dłużnika?”. Przedstawione dane pokazują jasno, że każdy etap odzyskiwania należności ma nieco inny odsetek skuteczności.
Ale nie w tym rzecz. Poszczególne metody windykacji stanowią tak naprawdę kolejne etapy procesu ściągania długu. Na każdym z nich określony odsetek przedsiębiorców odzyskuje swoje pieniądze. Jeden wynika z poprzedniego i jeśli któraś metoda okazuje się nieskuteczna w danym przypadku, to sięga się po kolejną.
A trzeba pamiętać, że istnieje grono dłużników, których można określić mianem recydywistów. Z premedytacją nie płacą swoich należności, robiąc z tego swoistą strategię działania. To w ich przypadku sięga się po te najbardziej bolesne i kolejne etapy postępowania.
Ostatecznie która metoda windykacji jest najlepsza?
Reasumując, droga do sukcesu prowadzi poprzez:
- Wzajemne przenikanie i uzupełnianie się metod windykacji.
- Umiejętne stosowanie różnych narzędzi windykacyjnych.
- Dopasowanie działań do indywidualnej sytuacji dłużnika i stanu jego majątku.
- Ekspercka wiedza prawników oraz umiejętności negocjacyjne windykatorów.
Tylko połączenie wszystkich dostępnych metod windykacji pozwala zmaksymalizować szanse na skuteczne wyegzekwowanie zadłużenia.
Przypisy:




